O mnie

Mam na imię Izabela. Urodziłam się w 1971 roku z wibracją liczby 11, w maleńkiej wsi Taszewko w woj. kujawsko – pomorskiem, jako siódme i najmłodsze dziecko Klary i Bronisława Sankiewiczów. Z wykształcenia jestem handlowcem, a z zamiłowania malarką i poetką, ale przede wszystkim tą, która po prostu Jest.

Przez prawie 20 lat dorosłego życia, głównie skupiałam się na jego materialnej stronie i dostawałam odpowiedź na to skupienie- też materialną. Była to szkoła życia tym bardziej, że trzeba było zająć się nie tylko pracą, ale dziećmi, domem i rodzicami, a praca zawodowa wymagała, by czasami pracować 72 godz. bez snu. Był wtedy we mnie entuzjazm, poczucie niepokonania, posiadania siły nadludzkiej. Jednak, pewne ważne wydarzenia rodzinne przemówiły do mnie. Kilka lat temu zrezygnowałam z bycia bizneswoman, obcisłej garsonki i wiecznego pióra firmy „P”. Dotarło do mnie, że choć robię coś, w czym mam doskonałe rezultaty,  wcale tego nie lubię i, że już nadeszła pora, by żyć inaczej.

Dzisiaj mam czas dla siebie i swojej rodziny. Więcej widzę, słyszę, czuję i rozumiem. Dzielę się tym, co umiem, maluję i uśmiecham się:) Każdego dnia dostrzegam, jak wielkim cudem jest życie i właśnie to przedstawiam na swoich obrazach, opisuję w wierszach. Nie zawsze żyję w sielance, bo zdarzają mi się przykre dni lub niemiłe sprawy. Jednak, teraz umiem znaleźć ich przyczyny – skonfrontować się z nimi i bez robienia „focha” stwierdzić, że nic nie dzieje się bez przyczyny.

Myślę, że posiadam spore poczucie humoru. Umiem śmiać się z samej siebie. Uważam, że śmiech i radość są dla człowieka najlepszym lekiem na wszystko. Jednak, by do tej prawdy dojść, czasami trzeba zmierzyć się ze smutkiem i złością. Ta lekcja mnie nie ominęła. Poszukując prawdy o sobie uczestniczyłam w kursach, warsztatach i szkoleniach. Poznałam wiele metod rozwoju osobistego czy też duchowego, które mi pomogły, coś wniosły. Posiadam wiele dyplomów. Ukończyłam Studium Psychologii Psychotronicznej w Białymstoku, nabywając tym samym tytuł doradcy życiowego oraz naturoterapeuty, ale żadna z tych szkół nie może się równać z metodą Vedic Art, przynajmniej dla mnie. Ta postawiła mnie na nogi i jako jedyna zamieszkała w moim sercu na zawsze. Co ciekawe, osoby, które poznały równie wiele metod rozwoju, co ja, a nawet poznały ich więcej, twierdzą, że właśnie Vedic dał im największe spektrum możliwości pracy nad sobą.

Nie należę do żadnej organizacji, nie uznaję sztucznie wyimaginowanych stowarzyszeń, czy instytucji. Próżno mnie szukać na oficjalnej stronie Vedic Art wśród tzw. nauczycieli rekomendowanych. Długo tkwiłam w świecie układów, systemów, hierarchii, statutów i statusów. Teraz nie mam szefów i sama nikomu nie szefuję.  Spokojne żyję w mojej wiosce i tak mi dobrze.

Jednak nie żyję w świecie iluzji. To, że postawiłam na własny rozwój nie znaczy, że nic innego mnie nie obchodzi. Żyję wśród ludzi, w Polsce, w Europie, na Ziemi. Interesuje mnie, co się dzieje na świecie, chociaż czasami (serio) wolałabym nie wiedzieć, bo tak wiele dzieje się źle. Ale, skoro JESTEM na tej Ziemi akurat TERAZ; w dobie Internetu i innych mediów, to przecież nie bez powodu.

Myślę, że rozwijać się wewnętrznie – duchowo, nie znaczy ignorować świat zewnętrzny i materialny. Wszystko jest ważne i wszystko służy naszemu rozwojowi nawet, jeśli są to niepokojące newsy w prasie, czy telewizji. Uważam, że wszystko, co do nas dociera, a dociera czasami wbrew naszej ludzkiej woli, w swoisty sposób uczy i zwraca uwagę, co jeszcze możemy uczynić sami dla siebie, a tym samym świata. Oczywiście, można pozbyć się towarzystwa mediów, ale czy nie byłaby to ucieczka przed samym sobą i światem, który daje nam teraźniejsze miejsce bytu?

Mam rodzinę: męża i dwoje dorosłych dzieci. Inwentaryzacja wymaga, bym dodała tu jeszcze psa Igora- rozpieszczonego owczarka niemieckiego, który jest prawdziwym tornadem, jeśli chodzi o charakterek.

Z przyjemnością wykonuję cudowny masaż na ciele i duchu – Lomi Lomi. Interesuję się historią starożytnych kultur i cywilizacji. Pociąga mnie wiedza o człowieku. Uwielbiam pracę w ogrodzie. Uprawiam warzywa, zbieram grzyby, robię nalewki. Chętnie gotuję dla moich domowników oraz gości.

Kocham dzieci i młodzież. Współpracuję z ośrodkami kultury oraz szkołami. Dzięki temu dostrzegam, jak bardzo mylącą jest opinia o naszej młodzieży i jak nie dostrzegamy jej wielkiej wartości.

Działam społecznie na rzecz wsi, w której mieszkam. Chętnie przyłączam się do organizowania różnych akcji np wskrzeszania Kół Gospodyń Wiejskich, wiejskich świetlic, albo tradycyjnych gminnych dożynek, czy innych imprez, których celem jest łączenie ludzi.

 

Uważam, że ważne jest gdzie, jak i z kim żyjemy. Każde działanie, w            prawdziwie dobrej intencji ma sens, a bycie blisko ludzi, współpraca z        nimi jest naprawdę ważna szczególnie, gdy widać jej pozytywne efekty.

 

Nie chodzi tu o wielkie sprawy, lecz o rzeczy drobne, jak choćby     pokazanie dziewczynkom, jak zaplatać wianki przed nocą Kupały.

Swoje miejsce znalazłam w Borach Tucholskich, we wsi Taszewko,  pośród lasów i łąk, nad jeziorem Bielskim. Tutaj się urodziłam i wychowałam, ale na wiele lat opuściłam to miejsce. Teraz wróciłam.

Czuję się tutaj wyjątkowo dobrze, zdrowo i bezpiecznie. Często mojemu miejscu przyświeca piękna tęcza. Tęcza występuje w moich pracach malarskich, ponieważ zawiera wszystkie najczystsze kolory oraz jest tym, co udowadnia istnienie Źródła Wiecznego Światła.

Mam wiele marzeń. Jednym z nich jest uruchomienie gospodarstwa agroturystycznego, w którym mogłabym przyjmować gości oraz organizować ciekawe wykłady i warsztaty prowadzone przez znanych i lubianych ludzi, mistrzów w swojej dziedzinie. Jestem już tylko o krok od realizacji.

Zapraszam do Taszewka, Vedic Art, mandali i do mnie.

 

Podziękowania


Chcę podziękować moim nauczycielkom VA: Baszce von Hanff i Halinie Łuckiej, ale też wszystkim osobom, z którymi zetknęłam się w czasie warsztatów i wszelkich innych zajęć. Osobne podziękowania kieruję w stronę SPP Białystok, wszystkich wykładowców i słuchaczy :)

najbliższe warsztaty

Zajęcia przez cały rok w dowolnym terminie
.
od 30 sierpnia 2016
do 3 września 2016

VEDIC ART - LAST MINUTE
on exclusive
(zajęcia, wyżywienie, nocleg)
----------------------------------------
.
Zapraszam do kontaktu
517 044 727
czubekizabela@gmail.com