Mandale

 

Słów kilka o mandalach…

Mandalę kojarzymy zazwyczaj z buddyjskim Tybetem, Indiami. Jednak była ona znana od tysiącleci w różnych rejonach świata np. na Jawie. Znali ją też Indianie Navajo, Egipcjanie, Babilończycy. Tworzono je już w paleolicie. Twórczynią niesamowitych mandali była katolicka święta, mistyczka i wizjonerka- Hildegarda z Bingen.

Fenomenem mandali zajmowało się wielu uczonych, wśród nich Carl Gustaw Jung, który jako pierwszy w naszych czasach stwierdził, iż mandala łączy ciało z duchem. Całkowitość i jedność człowieka jest jak koło i kwadrat. Każde z nich inne i osobne, a jednak kiedy jest połączone daje wyjątkowe, pełne i boskie indywiduum.

Słowo „mandala” pochodzi ze sanskrytu świętych ksiąg wedyjskich (Wed) i oznacza tyle, co koło lub łuk. W religiach (hinduizm, buddyzm, dźinizm) mandala jest symbolem Kosmosu, w którego centrum znajduje się bindu – istota boska. Często mówi się o mandali, że to święty krąg, koło życia lub boska opoka. Jest geometrycznym diagramem zazwyczaj zbudowanym z okręgu i wpisanego weń kwadratu, lub odwrotnie. Koło symbolizuje doskonałość, naturalny porządek we wszechświecie, na Ziemi, także wewnątrz każdego stworzenia. Obwód mandali nie stanowi jej granic lecz swoistego rodzaju zaporę przed wpływami z zewnątrz. Jest, jak Słońce, które promieniuje od środka na zewnątrz bez wyznaczania granic, ale zbliżyć się do jego centrum jest praktycznie niemożliwe. Zresztą graficznym symbolem Słońca jest okrąg z punktem – kropką w środku. Środek koła symbolizuje punkt – centrum, w którym wszystko się zaczyna i wszytko kończy. Kwadrat (doskonały kwadrat) głównie symbolizuje cztery kierunki świata, cztery pory roku, cztery wymiary, ale też cztery kwadry Księżyca, cztery ciała fizyczne, czasami cztery charaktery (tzw. humory). Oznacza czas, miejsce, formę, konkret oraz materię. Po roku „O” (zero), po śmierci Jezusa, kwadrat zyskał inną symbolikę – znaczenie „krzyża”. Dzisiaj patrzymy na krzyż przez pryzmat męczeństwa i długo by o tym pisać. Jednak na początku chrześcijaństwa oznaczał to samo, co wcześniej –  uznanie materii jako ważnego elementu w życiu duchowym i odwrotnie, bo „Co w Niebie, to i na Ziemi”.

I tak, okrąg (ciało świetliste, czy satwiczne) kojarzy się z duchem, który nie ma granic i promieniuje na zewnątrz, oddając wszystko najlepsze. Zaś kwadrat działa jak ciężka siła Tawaz (często przedstawiana w kolorze czerni), która koncentruje się na wnętrzu lub rzeczywistych jego granicach. Kwadrat przyciąga, ściąga, zbiera i koncentruje. Dobrze znaną mandalą obrazującą ten układ i powiązanie jest znany wszystkim znak Yin i Yang, który mówi, że nic nie jest białe i nic nie jest czarne. Że jedno dopełnia drugie tak, by stworzyć całość. A między nimi granica (linia lub punkt – siła Radżas), która wcale nie dzieli lecz wszystko łączy z sobą twórczo.

Mandale są wszędzie, gdzie tylko spojrzysz…

Jedne tworzy natura, inne człowiek.

Pierwszą mandalą, którą poznajemy na początku życia, jest komórka jajowa oraz plemnik, bezpieczna macica, karmiąca pierś matki. Potem zauważamy okrągły talerzyk z kolorowym jedzeniem -dla malucha, to smaczna mandala :).  Jeszcze później poznajemy kredki i zaczynamy naukę pisania od niezręcznego lecz pełnego energii tworzenia kółek- nieświadomie kreślimy „mandalki”, zmierzając do perfekcji i ideału. Podrastamy i widzimy wokół siebie kolejne mandale – owoce, kwiaty, pnie drzew w przekroju, Słońce, Księżyc w pełni. Przychodzi też czas, kiedy zakochujemy się w parze mandal – oczach ukochanej osoby i widzimy w nich cały świat (!!!). Dalej, kiedy nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy, następuje w naszym życiu dalszy ciąg poznawania nowych mandal stworzonych przez poprzednie pokolenia ludzkości. Dowiadujemy się, jak ważną mandalą jest moneta, wyrażająca wartości materialne oraz zegar, który reguluje nasz czas. I kręci się ta nasza mandala życia tak, by wreszcie się zestarzeć. Jakże często słyszymy, że starzec i małe dziecko, to jak to samo. Zataczamy krąg i stajemy w obliczu kwadratu.

Mandalę bardzo często spotykamy w architekturze. Wystarczy popatrzeć na wnętrza zamków czy pałaców, albo świątyń różnych religii. Zobaczymy tam rozety sklepień, rozgwiazdy w witrażach, okrągłe kształty okien tuż nad drzwiami wejściowymi, jakby zapraszały do refleksji, albo medytacji. Popatrzmy też na sygnatury lub pieczęcie.  Rzućmy okiem na medale i odznaki, flagę Unii Europejskiej.

Motyw koła towarzyszy nam od zarania dziejów i tak naprawdę wątpię, by się to kiedyś zmieniło. Najbardziej znany krąg, to Stonehange. Jest też wiele innych, tzw. miejsc mocy. Jednak kołu nie ustępuje kwadrat. Wystarczy wspomnieć piramidy w Egipcie, Meksyku, czy nawet w Polsce.

Tworzenie mandali jest instrumentem ułatwiającym osiągnięcie koncentracji umysłu.

Malowanie obrazów wg metody Vedic Art oraz tworzenie mandali ma bardzo podobne działanie, chociaż kierują się innymi zasadami tworzenia. Przede wszystkim ułatwia kontakt ze sobą samym i umożliwia poznanie siebie. Za pomocą malowania, czy rysowania dowiadujesz się stopniowo kim jesteś, doznajesz oświecenia i odtąd umiesz się skoncentrować, wyciszyć, zrelaksować. Przychodzi do Ciebie zapomniana wiedza, jak uporządkować swój świat i w którym kierunku podążać. Pojawia się mnóstwo pomysłów i rozwiązań. A ponieważ mandala chroni i zabezpiecza czujesz się pewniej, silniej i zdrowiej niż kiedykolwiek dotąd.

Ty też możesz tworzyć mandale. 

Nie muszą być idealne, równiutkie, wygłaskane, pełne kolorów. Ważne, by ich tworzenie sprawiało Ci radość, bo właśnie radość jest tym, co leczy duszę. Nie przerażaj się, kiedy Twoja mandala nie wygląda tak, jak chciałaś. Tylko ego twierdzi, że miało być inaczej- czyli lepiej. Warto się wówczas zastanowić, co dla Ciebie znaczy „lepiej”.

Przy tworzeniu mandali nie musisz przestrzegać wszystkich zasad. Zacznij od rysowania koła i zobacz, co się stanie dalej. Pozwól sobie rysować tak, jak Ci podpowiada serce. Najlepiej zamknąć oczy. Z czasem Twoje mandale będą coraz bogatsze, bardziej kształtne, o wielbarwach. Zauważysz, że mandala rozwija się wraz z Tobą.

Mandale stworzone dla siebie, przyjaciół, klientów…

Przedstawione tutaj mandale zawierają w sobie dużo indywidualnych i intymnych próśb oraz życzeń. W związku z tym podaję tylko ich skrócone nazwy. Chociaż są namalowane przeze mnie, nie ma na nich podpisu (z przodu), by nie zakłócać przesłania. Na odwrocie każdej mandali znajduje się pełen opis (zazwyczaj w formie afirmacji lub wiersza), komu i w jakiej sprawie ma służyć. Rewers zawiera także mój podpis, jako dowód na przyjęcie odpowiedzialności za treść mandali. Czasami podpisuję mandale czcionką z komputera, ale nie ma to nic wspólnego z podpisem odręcznym- moim. Dotyczy to tylko mandali pokazywanych w Internecie.
Nie udostępniam zdjęć mandali w Internecie, jeśli nie mam na to zgody jej właściciela. Mandale stworzone przeze mnie, a darowane, uważam za własność i takie publikuję. Mandale malowane pod zamówienie traktuję jako własność zamawiającego.

Jeśli jeszcze nie masz odwagi stworzyć własnej mandali możesz mnie o nią poprosić. Zapraszam do kontaktu:)

najbliższe warsztaty

Zajęcia przez cały rok w dowolnym terminie
.
od 30 sierpnia 2016
do 3 września 2016

VEDIC ART - LAST MINUTE
on exclusive
(zajęcia, wyżywienie, nocleg)
----------------------------------------
.
Zapraszam do kontaktu
517 044 727
czubekizabela@gmail.com